Stanisław Ignacy Witkiewicz – krytyka poglądu fizykalnego i pojęcie Tajemnicy Istnienia

witkacy

Stanisław Ignacy Witkiewicz był filozofem samoukiem, który doskonale orientował się w teoretycznych meandrach nauk ścisłych. Pracując nad swoją koncepcją filozoficzną monadyzmu biologicznego, opisaną w traktacie „Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia”, poddał krytyce naukowe paradygmaty i światopoglądy, w tym materialny. Oto opinia Witkacego na temat fizyki, która była już w owym czasie (1936) na fali rozwoju teorii mechaniki kwantowej:

Fizyka nie objaśnia nam w swoim zakresie istoty rzeczy, tylko zatrzymuje się na pewnego rzędu wielkości swoich cząsteczkach, które są tak samo, mimo swej jednorodności, tajemnicze, jak i przedmioty świata zewnętrznego. Przepaść między czuciem a przedmiotem fizykalnym jest nie do zasypania, a przed nami rozciąga się nieskończoność tak w małości, jak w wielkości, z której fizyka sprawy zdać nam nie jest w stanie. W ogóle w koncepcji przedmiotu martwego samego dla siebie istniejącego tkwi pewna sprzeczność, bo przedmioty, od których pochodne są koncepcje fizyki mają jedynie jako takie byt fenomenalny dla nas.

Ale nie dość na tym, że fizyka sama w swym zakresie w swej zmienności i sztuczności koncepcji i bezsilności co do problemu nieskończonego podziału materii i nieskończonej wielkości wszechświata nie może nam dostarczyć adekwatnego, tj. zgodnego we wszystkim z rzeczywistością, opisu świata – ona mimo to wszystko idzie dalej i chce w terminach swoich malutkich, jednorodnych, martwych przedmiocików, swoich rozciągłości bezjakościowych w ruchu w wielkich ilościach atomów czy paczek fal – to obojętne, wyrazić także istotę zindywidualizowanej istoty żywej, tej, z której składają się nasze i innych stworzeń ciała. I do pewnego stopnia opis materii żywej w terminach materii martwej udaje się: funkcjonowanie pewnych organów, a nawet całych organizmów z pewnym przybliżeniem, daje się opisać chemicznie i fizycznie; ale gdy przechodzimy do problemu powstania czującej, zindywidualizowanej – a innej wyobrazić sobie nie możemy – materii żywej, obdarzonej choćby najbardziej rudymentarną osobowością, jak obserwujemy proces rozmnażania się, powstawania podobnych między sobą zawiłych postaci stworzeń z prostych zarodków i proces regeneracji uszkodzeń i powstawania całych indywiduów z pociętej na kawałki plazmy, z której normalnie powstaje indywiduum jedno, to omijając już problem powstawania czuć i osobowości z elementów fizykalnych, z założenia bezuczuciowych i bezosobowych, widzimy zupełną bezsilność poglądu fizykalnego w tym względzie, mimo całej jego potęgi i wspaniałości w opisie świata przyrody martwej.  […]

Wobec tego, że fizyka zatrzymuje się też na pewnym stopniu i nie wyjaśnia nam nieskończoności ani w wielkości, ani w małości i że element jej ostateczny też jest w istocie tajemniczy, wszystko jedno jest, czy przyjmiemy jej element za ostateczny, czy też stwór obdarzony czuciami, który znamy bezpośrednio z naszej egzystencji. Kwestia Nieskończoności pozostaje tajemnicą w każdym systemie, nawet idealistycznym. Ograniczone przestrzennie, czasowo, czuciowo, a nawet na tle wspomnianej ograniczoności, ilości definicji i istnienia pojęć pierwotnych niedefiniowalnych, ograniczone logicznie pojęciowo Istnienie Poszczególne nie może pojąć w żaden sposób Aktualnej Nieskończoności i z tego problemu nawet pogląd fizykalny w swoim własnym fizykalnym zakresie sprawy zdać nie może, zatrzymując się na elementach pewnej wielkości, przy czym całość świata pozostaje w istocie swej niepojęta jako związek.

Witkacy w całej swojej twórczości podkreśla obecność Tajemnicy Istnienia, do której filozofia może się jedynie zbliżyć, zaś nauka ogarnąć jej nie jest w stanie. Tajemnica ta, to Nieskończoność w skali mikro i makrokosmicznej. Doświadczał jej pod wpływem substancji psychoaktywnych i próbował uchwycić poprzez bohaterów swoich dzieł literackich. Rozwiązaniem tej tajemnicy jest Witkacego łączność sprzecznych ze sobą pojęć: jedność w wielości – wielość w jedności, oraz stałość w zmienności – zmienność w stałości.

Cóż za rewelacyjna intuicja twórcza i genialny wprost racjonalny wniosek, który stanowi potwierdzenie Russelliańskiej Nauki. Wszechświat ma naturę jednorodną, ciągłą, zrównoważoną i niezmienną. Jedyna zmiana i wielość występuje w iluzorycznej rzeczywistości materii, którą jest jedynie emanacją energii twórczej Jednej Świadomości. Stąd znaczenie owego paradoksu. Odnosi się on w takim samym stopniu do człowieka: wielość ludzi jest w istocie jednością jednej idei człowieka.

Stanisław Ignacy Witkiewicz był wielkim artystą, myślicielem i wizjonerem. Sięgnął prawdziwych granic ludzkiego intelektu i pozostawił po sobie ogromny dorobek twórczy. Krytyczny, radykalny w poglądach i bezkompromisowy był z gruntu racjonalistą odrzucającym duchową interpretację rzeczywistości. Ostateczna monada, miałaby być kolejnym bytem biologicznym. Jedyne przeczucie ducha poza materią tkwi u Witkacego właśnie w owym pojęciu Tajemnicy Istnienia, którą dowiódł czysto logicznie.

 


Stanisław Ignacy Witkiewicz – „Wstęp do filozofii dla laika”, 1936

Jedna myśl na temat “Stanisław Ignacy Witkiewicz – krytyka poglądu fizykalnego i pojęcie Tajemnicy Istnienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s